Kłopoty Wincentego
Praca geografa nie była dla Wincentego Pola łatwa a przeciwieństwa losu nieraz utrudniały lub wręcz niweczyły dorobek geografa z zamiłowania. Po pierwsze – nieprzychylność literatów, którzy atakowali Pola za tę – ich zdaniem – niepotrzebną zmianę w jego życiu. Nie widzieli oni większego sensu pracy w terenie, nie aprobowali nowej działalności tak mało przecież, pozornie, związanej ze sztuką. Po drugie – nieprzychylność niektórych polskich autorytetów geograficznych wytykających Polowi mnóstwo błędów i niedopatrzeń, nie majacych jednak najmniejszych chęci (lub kompetencji) do zainicjowania konstruktywnej krytyki. Po trzecie – nieszczęśliwe wypadki, często związane z burzliwym okresem historycznym, w którym przyszło Polowi żyć. Mowa tu o spalonych rękopisach podczas jednej z chłopskich akcji w ramach rabacji galicyjskiej. Notatki miały wejść w skład dzieła ,,Geografia i etnografia Polski’’, niestety nigdy do końca nie dowiemy się na jak szeroką skalę były zakrojone badania Pola i jaką wartość mogły wówczas przedstawiać. Jeśli dodamy do tego jeszcze kłopoty zdrowotne naszego wieszcza, prowadzące w końcu do całkowitej utraty wzroku, to można sobie wyobrazić ogromną determinację i upór w dążeniu do celu mimo przeszkód, jego wielką pasję życiową. Na szczęście nieprzychylni poecie ludzie nie stanowili kryterium dokonań Pola, które to dokonania docenili najpierw otwarci na nowe doświadczenia badacze a dziś uznają ich wagę chociażby prawdziwi miłośnicy turystyki.